Kwiaty, drobne upominki, dyplomy i nagrody czekały na pracowników socjalnych w Teatrze Rondo w Słupsku. Pretekstem do uhonorowania tej niełatwej pracy był obchodzony we wtorek Dzień Pracownika Socjalnego.
- Jest to zawód bardzo niedoceniany, a trudny – mówi Malina Iwaszko z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. – W naszej placówce pracuje 270 ludzi, z których 46 to pracownicy socjalni, ale ten dzień jest nie tylko skierowany do tej wąskiej grupy, a do wszystkich, którzy na co dzień stykają się z problemami innych ludzi.
To najważniejsze, doroczne święto pracowników socjalnych w Polsce. Także i w Słupsku będą je obchodzić pracownicy pomocy społecznej. Oprócz personelu MOPR, wzięły w nim udział zaprzyjaźnione placówki – Polski Czerwony Krzyż, Centrum Inicjatyw Obywatelskich, Towarzystwo im. Brata Alberta, Stowarzyszenie Horyzont, Johannici i… władze miasta. W trakcie uroczystości nagrody i wyróżnienia otrzymały najlepsze zespoły pracowników socjalnych. Z krótkim, tematycznym wykładem wystąpił Cezary Mirzejewski, radca prawny ministra rozwoju regionalnego, odpowiedzialny za przygotowanie reformy służb społecznych.
- Dla nas to bardzo ważny dzień – mówi Elżbieta Jacniacka, dyrektor MOPR. – To święto ludzi, wykonujących na co dzień trudną pracę. Ludzi, którzy muszą mieć bardzo dobre i wszechstronne wykształcenie i szczególne predyspozycje psychiczne. To ważny, lecz wciąż jeszcze mało znany, ale ceniony zawód.
apla
Oczko pomocodawców
W Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie zatrudnionych jest 46 pracowników
socjalnych. Ich głównym zadaniem jest niesienie pomocy ludziom znajdującym się w trudnych, często dramatycznych sytuacjach życiowych. Za ich pośrednictwem do czerwca tego roku z pomocy MOPR skorzystały 4742 rodziny – to jest 9044 osoby.
Autor artykułu: STEK