Archive for November, 2006

Z drogi, bo do IV ligi Polonez jedzie

Friday, November 24th, 2006

Dla wielu rozstrzygnięcia tegorocznych zmagań w klasie okręgowej są niespodzianką. Latem przed startem ligi mówiło się, że faworytem do pierwszego miejsca jest zdegradowany z IV ligi słupski Gryf. Tymczasem na półmetku prowadzi Polonez Bobrowniki.

Co prawda przed sezonem spodziewano się dobrej postawy Poloneza, ale niewielu sądziło, że rundę jesienną bobrowniczanie zakończą przed faworytem okręgówki słupskim Gryfem. Dwa punkty dzielące obie ekipy to jednak niewiele i wiosną zapowiada się ciekawa rywalizacja o pierwsze miejsce. Tym bardziej, że oba zespoły zainteresowane są bezpośrednim awansem. Na razie przewaga bobrowniczan wynika również z bezpośredniej potyczki. W trzeciej serii gier Polonez na własnym stadionie upokorzył piłkarzy z ul. Zielonej 6:0.
Bobrowniczanie rozpoczęli sezon znakomicie. W pierwszych sześciu kolejkach ekipa Poloneza wywalczyła komplet punktów, tracąc zaledwie dwie bramki. Piłkarzom z Bobrownik nie robiło różnicy czy grają przed własną publicznością (w Damnie) czy na wyjazdach. Polonez potrafił na wyjeździe rozgromić Kaszubię Studzienice 9:0 i na własnym boisku pokonać wspomnianego już słupskiego Gryfa 6:0. O wysokiej formie piłkarzy z Bobrownik niech świadczy fakt, że Polonez w całej rundzie nie doznał porażki w lidze. Pierwsze punkty ekipa lidera zgubiła dopiero w ósmej kolejce, gdy zremisowała 1:1 w Pęplinie z Karolem. Po raz drugi Polonez został zatrzymany w 12 kolejce, gdy na wyjeździe zremisował z Leśnikiem Cewice 1:1. Rundę jesienną Polonez zakończył mocnym uderzeniem, gromiąc na własnym boisku Błękitnych Główczyce aż 10:0. Jedynym cieniem na poczynaniach drużyny jesienią kładzie się rywalizacja w pucharze Polski. Polonez odpadł z rozgrywek w V rundzie, gdzie uległ A-klasowemu Rowokołowi Smołdzino 3:5. Władze klubu są jednak zadowolone z postawy piłkarzy.
- Nasze występy w tej rundzie należy ocenić bardzo dobrze – mówi prezes Poloneza Bobrowniki Kazimierz Kozina. – Nie ukrywam, że na koniec sezonu interesuje nas pierwsze miejsce w tabeli i bezpośredni awans do IV ligi. Jesteśmy przygotowani na rywalizację z Gryfem. Na pewno nikt od nas nie odchodzi, dojdzie natomiast dwóch zdolnych juniorów. Mamy już rozpisany szczegółowy harmonogram przygotowań do wiosny. Zamierzamy intensywniej przepracować okres zimowy. Przez ostatnie trzy lata zajmowaliśmy miejsca 5-6 i awans był udziałem innych. Teraz czas na nas.
Prezes Kozina nie chciał teraz zdradzić, czy klub wzmocni się przed rundą rewanżową. – O ruchach kadrowych poinformujemy w styczniu, gdy piłkarze wrócą do treningów – dodał. – Na pewno będzie ciekawie.
Polonez przez całą rundę prezentował równą wysoką formę. Postrach wśród obrońców rywali siał duet napastników Jacek Rubinowicz – Tomasz Perkowski. W pomocy znakomicie rozgrywał Tadeusz Wanat. Do tego dochodzi zgrana linia obrony i wybornie spisujący się w bramce Jacek Bak. Golkiper Poloneza w całej rundzie dał się pokonać zaledwie dziewięć razy.

Tabela po rundzie jesiennej
1. Polonez 15 41 71:9
2. Gryf 15 39 64:17
3. Koral 15 32 40:27
4. Karol 15 29 42:24
5. Iskra 15 25 39:39
6. Sparta 15 22 32:44
7. MKS 15 21 29:34
8. Dąb 15 19 32:43
9. Pogoń 15 17 30:29
10. Kaszubia 15 17 24:43
11. SwePol Link 15 16 24:32
12. Start Ł. 15 16 30:40
13. Błękitni 15 15 26:41
14. Leśnik 15 13 21:36
15. Piast 15 11 18:40
16. Start M. 15 9 17:41

Autor artykułu: ŁUKASZ WÓJCIK

Mistrzostwa kraju nad Słupią

Friday, November 24th, 2006

W przyszłym roku Słupsk będzie organizatorem trzech turniejów rangi mistrzostw Polski PTSS „Sprawni-Razem”.

Wczesną wiosną w hali Gryfia rozegrane zostaną mistrzostwa kraju PTSS „Sprawni-Razem” w piłce nożnej dziewcząt. W połowie czerwca natomiast na stadionie 650-lecia ponad 400 zawodników będzie rywalizowało w IV mistrzostwach Polski w Lekkoatletyce. Trzy miesiące później – pod koniec września – również na stadionie 650-lecia odbędzie się krajowy championat w piłce nożnej 7-osobowej dziewcząt.
Oprócz imprez rangi krajowej, w przyszłym roku Słupsk siedem razy będzie areną zmagań rywalizacji na szczeblu wojewódzkim.
- To dla nas duże wyróżnienie – mówi Wiesław Romański, prezes słupskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Społeczno-Sportowego. – Zostaliśmy nagrodzeni za dobrą organizację poprzednich imprez rangi mistrzowskiej. Obiekty były należycie przygotowane, a same zawody odbywały się bez problemów. Docenienie nas jako organizatorów to również spora promocja miasta.
Dotychczas nad Słupią rozegrano trzy imprezy mistrzowskie. W 2004 roku odbyły się zmagania w biegach przełajowych, natomiast w 2005 i 2006 roku w Słupsku rozegrano mistrzostwa kraju PTSS „Sprawni-Razem” w koszykówce chłopców.

Autor artykułu: WŁ

Słupsk. Dzień Pracownika Socjalnego

Friday, November 24th, 2006

Kwiaty, drobne upominki, dyplomy i nagrody czekały na pracowników socjalnych w Teatrze Rondo w Słupsku. Pretekstem do uhonorowania tej niełatwej pracy był obchodzony we wtorek Dzień Pracownika Socjalnego.

- Jest to zawód bardzo niedoceniany, a trudny – mówi Malina Iwaszko z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. – W naszej placówce pracuje 270 ludzi, z których 46 to pracownicy socjalni, ale ten dzień jest nie tylko skierowany do tej wąskiej grupy, a do wszystkich, którzy na co dzień stykają się z problemami innych ludzi.
To najważniejsze, doroczne święto pracowników socjalnych w Polsce. Także i w Słupsku będą je obchodzić pracownicy pomocy społecznej. Oprócz personelu MOPR, wzięły w nim udział zaprzyjaźnione placówki – Polski Czerwony Krzyż, Centrum Inicjatyw Obywatelskich, Towarzystwo im. Brata Alberta, Stowarzyszenie Horyzont, Johannici i… władze miasta. W trakcie uroczystości nagrody i wyróżnienia otrzymały najlepsze zespoły pracowników socjalnych. Z krótkim, tematycznym wykładem wystąpił Cezary Mirzejewski, radca prawny ministra rozwoju regionalnego, odpowiedzialny za przygotowanie reformy służb społecznych.
- Dla nas to bardzo ważny dzień – mówi Elżbieta Jacniacka, dyrektor MOPR. – To święto ludzi, wykonujących na co dzień trudną pracę. Ludzi, którzy muszą mieć bardzo dobre i wszechstronne wykształcenie i szczególne predyspozycje psychiczne. To ważny, lecz wciąż jeszcze mało znany, ale ceniony zawód.
apla
Oczko pomocodawców
W Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie zatrudnionych jest 46 pracowników
socjalnych. Ich głównym zadaniem jest niesienie pomocy ludziom znajdującym się w trudnych, często dramatycznych sytuacjach życiowych. Za ich pośrednictwem do czerwca tego roku z pomocy MOPR skorzystały 4742 rodziny – to jest 9044 osoby.

Autor artykułu: STEK

Pomorskie coraz atrakcyjniejsze dla inwestorów

Thursday, November 23rd, 2006

Województwo pomorskie awansowało na liście atrakcyjności inwestycyjnej. Z pozycji siódmej w 2005 roku przesunęło się na szóstą – w rankingu opracowanym przez Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową.

Zwyciężyło województwo śląskie (tak samo jak w roku ubiegłym). Za nim znalazło się mazowieckie, a na trzecim dolnośląskie, które – w porównaniu z ubiegłoroczną edycja raportu – awansowało, spychając na czwartą pozycję małopolskie. Potem jest wielkopolskie, następne Pomorskie – przed woj. łódzkim.
Syntetyczny obraz atrakcyjności, przedstawiony został w oparciu o wyniki analizy siedmiu grup wskaźników cząstkowych. W ocenie dostępności transportowej Pomorskie umieszczono na 11 miejscu. W aktywności wobec inwestorów zajmujemy 5 pozycję. Pod względem zasobów rynku pracy i kosztów tego rynku – nasze województwo jest szóste. Ma bardzo dobrą chłonność rynku zbytu – trzecie w kolejności. W rozwoju infrastruktury gospodarczej zajmuje 4 lokatę, a społecznej – 5. mamy jednak najgorszy w kraju poziom bezpieczeństwa.
- Generalnie cieszy to, że przesunęliśmy się do przodu o jedną pozycję – mówi Przemysław Susmarski z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową w Gdańsku, współautor opublikowanego wczoraj raportu pt. “Atrakcyjność inwestycyjna województw i podregionów Polski 2006″, opracowanego pod redakcją Tomasza Kalinowskiego. – Martwi nas trochę niski poziom bezpieczeństwa powszechnego ale to jedyna nasza słaba strona. Przestępczość jest duża we wszystkich województwach aglomeracyjnych.
Oceny dokonano m.in. na podstawie wyników ankiet z Wydziałów Promocji Handlu i Inwestycji Ambasad RP w państwach, których obywatele najwięcej w Polsce inwestują.

Autor artykułu: Kazimierz Netka

Jeden sms uratował jej życie

Thursday, November 23rd, 2006

“Żegnaj, to już koniec” – anonimowy sms o takiej treści otrzymała przez przypadek we wtorkowy wieczór Joanna Kornaga-Bogacka, młoda nauczycielka z Gdyni. Nieznana jej osoba pisała, że chce się zabić, bo nie ma dla kogo żyć.

Gdynianka całą noc korespondując za pomocą telefonu komórkowego z nieznajomą próbowała odwodzić ją od samobójstwa. Z pomocą policji udało się.
- Otrzymałam sms z nieznanego mi numeru z zapytaniem o sens życia – opowiada wciąż zdenerwowana Joanna Kornaga-Bogacka. – Zastanawiałam się, czy to nie jakiś mój uczeń potrzebuje pomocy lub czy to przypadkiem nie jest głupi żart. Przestraszyłam się jednak i zadzwoniłam do przyjaciółki, która miała już styczność z samobójcami, a potem na policję.
Z sms-ów wynikało, że desperatką jest dziewczyna. Gdynianka próbowała do niej zadzwonić, jednak ta nie odbierała. – Sms-ami więc próbowałam odwodzić ją od samobójstwa, niestety nie chciała mnie słuchać – dodaje Joanna Kornaga-Bogacka. – Zaproponowałam spotkanie na terenie Gdyni. Wtedy odmówiła i napisała, że mieszka w regionie Warmii.
Policjanci z gdyńskiej sekcji kryminalnej natychmiast ruszyli do pracy. – Funkcjonariusze robili wszystko, by ustalić miejsce pobytu dziewczyny – mówi Donata Kozieniec, rzecznik komendanta miejskiego policji w Gdyni. – Po całonocnej pracy stwierdzili, że jest mieszkanką miejscowości o nazwie Goryń w woj. warmińsko-mazurskim.
Po kilkugodzinnej wymianie sms-ów pani Joanna otrzymała informację niosącą nadzieję. – Około godz. 2 w nocy dziewczyna napisała, że patrzy na rodzinną fotografię i że nie może ich tak zostawić – opowiada pani Joanna.
Policjanci Komendy Powiatowej Policji w Nowym Mieście Lubawskim wczoraj o godz. 10.30 pojechali do mieszkania dziewczyny. – 18-letnia mieszkanka Gorynia była zaskoczona i zdesperowana, tłumaczyła, że skłoniły ją do tego problemy rodzinne – informuje Donata Kozieniec. – Udzielono jej fachowej pomocy.
- Jesteśmy sobie zupełnie obce i cieszę się, że w jakiś sposób mogłam pomóc tej dziewczynie, jednak mam nadzieję, że zostanie jej udzielona pomoc psychologa i sytuacja już się nie powtórzy – mówi Joanna Kornaga – Bogacka.

Autor artykułu: ILONA TRUSZYŃSKA

Policja kupiła nowe radiowozy

Thursday, November 23rd, 2006

Choć wydaje się to niewiarygodne, jest to jednak to prawda. Z pomorskich dróg znikną już niedługo policyjne polonezy, które wozami operacyjnymi były tylko z nazwy, a tak naprawdę wzbudzały głównie śmiech przestępców i były powodem trosk policjantów.

Między innymi w ich miejsce na Pomorze trafi 110 nowiutkich samochodów – głównie skód, fiatów i opli. Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku wydała na ten cel niemal pięć milionów złotych. Zakup 35 pojazdów sfinansowały natomiast pomorskie władze samorządowe.
- Zakupione przez nas samochody będą sukcesywnie wprowadzane do służby. Na razie wyposażamy je w odpowiedni sprzęt – wyjaśnia nadkomisarz Danuta Wołk-Karaczewska, rzeczniczka pomorskich policjantów. – Zajmą one miejsce starych, wysłużonych aut, w tym właśnie polonezów.
Nowe auta trafią zarówno do gdańskiej komendy i komisariatów, a także do jednostek policji w całym regionie. Część z nich wykorzystywana będzie jako nieoznakowane wozy operacyjne.
- Do Gdańska trafi 20 nowych aut. Będzie to 9 fiatów i 11 skód – mówi Dominika Przybylska, rzeczniczka tamtejszej Komendy Miejskiej Policji.

Autor artykułu: (vir)

Tebecio sam niepokonany

Wednesday, November 22nd, 2006

Zaczęły się gry, które będą decydować o układzie górnej części tabeli II ligi. W Starogardzie Gd. spotkały się niepokonane do tej pory miejscowe Agro Kociewie i AZS UMK Toruń. Wygrali starogardzianie 8:3.

Agro po pierwszej serii singli prowadziło 3:1, jednak wcale nie było łatwo. Wojciech Tebecio wygrał 3:2 z Piotrem Lisewskim, a Bartosz Tarakan, w takim samym stosunku pokonał Sebastiana Kućmierowskiego. Kolejne dwa pojedynki zakończyły się po trzech setach. Adrian Dudkiewicz wygrał z Marcinem Lachem, a Piotr Szurgot uległ Michałowi Tyburkowi. Deble zagrano na remis. Tarakan i Dudkiewicz wygrali 3:0 z Tyburkiem i Kućmierowskim zaś Szurgot i Tebecio ulegli 2:3 Lachowi i Lisewskiemu. Potem przyszły gładkie wygrane Tebecio z Kućmierowskim i Tarakana z Lisewskim oraz równie gładka przegrana Szurgota z Tyburkiem. Decydujące o zwycięstwie starogardzian partie były już bardziej zacięte. Dudkiewicz ograł Tyburka 3:2, w decydującym secie 12:10. Tebecio również potrzebował pięciu setów, by pokonać Lacha. Kolejny weekend będzie bardzo pracowity dla starogardzian. W sobotę spotkają się z Gwiazdą Bydgoszcz, zaś w niedzielę w Nowym Dworze Gd. z kolejnym zespołem bez porażki Multaniakiem.

W IV lidze

W VI kolejce IV ligi pingpongiści Rąbały Meler Tenisisty II Rudno ograli 10:1 Gryfa II Kościerzyna. Dla Rąbały punkty zdobyli: Dawid Smoliński 3,5; Mateusz Domachowski i Patryk Klepinowski po 2,5; oraz Wojciech Rogaczewski 1,5. Dla Gryfa jeden punkt wywalczył Władysław Majkowski.
W pozostałych meczach grupy Południe padły rezultaty: Ósemka Chojnice – GOK Morzeszczyn 10:2, MTS II Kwidzyn – NOK Lipinka 10:6, Czarni Domisław – GOK Ryjewo 10:6. Zaległe: MTS II – Rąbała 10:2, Czarni – Ósemka 5:10. W tabeli prowadzi MTS II (10 pkt.) przed Ósemką (8), Czarnymi (7), NOK (6), Rąbałą (5), Ryjewem (2), Gryfem (2) i Morzeszczynem (0).

Rudno Open

Czterdziestu czterech pingpongistów uczestniczyło w trzecim z cyklicznych turniejów tenisa stołowego Rudno Open o Puchar Banku Spółdzielczego. Triumfował Paweł Manterys z II-ligowego Tenisisty Rudno, który w finale pokonał 3:0 Mateusza Domachowskiego. Trzeci był Krzysztof Wałdoch, czwarty Tomasz Rogaczewski, a piąty Patryk Klepinowski. W klasyfikacji generalnej prowadzi Manterys (175 pkt.) przed Domachowskim 155 i Klepinowskim 150. Miejsca od 4 do 10 zajmują Dawid Smoliński, Mariusz Tomczyk, Tomasz Rogaczewski, Maciej Rodnicki, Andrzej Mechliński, Adam Węgrzyn i Jan Polonis. Wśród 13 drużyn po trzech turniejach na czele jest Masarnia Rąbała (637) przed Piekarnią Meler 529, GOKSiR Subkowy 381, BS Pelplin 372 i GOS Gniew 329. Następny, czwarty turniej odbędzie się 1 grudnia (początek o godz. 17) w sali gimnastycznej Zespołu Kształcenia i Wychowania w Rudnie.

Autor artykułu: WŁADYSŁAW PRABUCKI, ZBIGNIEW BRUCKI

Pogódki. Niezwykłe odkrycie nad Wierzycą

Wednesday, November 22nd, 2006

Ciekawego odkrycia dokonał w Pogódkach, gm. Skarszewy, Andrzej Gnutek, badacz historii Skarszew.

Z wydobytego mułu rzeki Wierzycy, w jego ręce trafił srebrny grosz praski, którego w obieg w 1300 roku wprowadził Wacław II, król Czech. Grosz ten stał się najpopularniejszą monetą w średniowiecznej, środowej Europie. Bito go do 1547 roku. Zbiory poszukiwacza poszerzył też srebrny szeląg toruński z 1668 roku, którego bito za panowania króla Jana II Kazimierza Wazy. W tym samym miejscu A. Gnutek znalazł również krajcara z 1695 r., który był w obiegu za panowania Leopolda I Habsurga, cesarza Niemiec.
- Jestem miło zaskoczony tym odkryciem, a znalezione monety są w bardzo dobrym stanie – cieszy się Andrzej Gnutek. – Wiele przemawia za tym, że w tym miejscu dawniej przebiegał trakt kupiecki.

Autor artykułu: (SEBA)

Smętowo Graniczne. Wybrali ją wójtem, a ona zrezygnowała

Wednesday, November 22nd, 2006

Zofia Kirszenstein zrezygnowała ze stanowiska wójta gminy Smętowo Graniczne. W oświadczeniu, które przysłała faksem do naszej redakcji, Zofia Kirszenstein stwierdza, iż złożyła rezygnację z powodu ważnych spraw osobistych i prosi swoich wyborców o zrozumienie tej sytuacji.

Próbowaliśmy kilkakrotnie skontaktować się z Zofią Kirszenstein, ale okazało się to niemożliwe, gdyż miała wyłączony telefon. Przypomnijmy, że już w zeszłym tygodniu pisaliśmy o tym, że mimo wygranej w pierwszej turze (poparcie wyniosło ok. 60 proc.) wahała się podjąć pracy na stanowisku wójta. W wyborach pokonała dwóch kontrkandydatów, w tym dotychczasowego wójta Jerzego Zielińskiego.
- Pani Kirszenstein złożyła oświadczenie o rezygnacji w Urzędzie Gminy – mówi Maciej Piechowski, przewodniczący Gminnej Komisji Wyborczej. – Wszystkiemu przyjrzą się prawnicy, ale z tego co wiem, to zapewne Rada Gminy podejmie uchwałę w sprawie przyjęcia rezygnacji i poinformuje o tym wojewodę i komisarza wyborczego w Gdańsku. W konsekwencji może dojść do ogłoszenia przedwczesnych wyborów wójta.

Autor artykułu: (MJ)

Niezmienny Orest Lenczyk

Tuesday, November 21st, 2006

- Jestem tu tylko dzięki temu, że mój zespół wygrywa. Jak zacznę przegrywać, to już mnie nie zaproszą – w klasycznym dla siebie stylu oświadczył Orest Lenczyk x, który przyjechał wczoraj do Katowic na spotkanie ze studentami Akademii Wychowania Fizycznego.

Trener sensacyjnego lidera półmetka w Orange Ekstraklasie, BOT GKS Bełchatów, to postać nietuzinkowa i niełatwa w bezpośrednich kontaktach, ale słuchacze od razu “kupili” jego przewrotne poczucie humoru.

- Co to znaczy, że musimy wygrać jakiś mecz? Jedyne co musimy, to umrzeć, bo przecież urodziliśmy się i taki koniec jest nieunikniony. W sporcie przy słowie “musimy” trzeba zostawić wielki margines, bo sport jest nieprzewidywalny – opowiadał Lenczyk, któremu z zainteresowaniem przysłuchiwał się nawet prezes klubowego zarządu, Jerzy Ożóg i jeden z piłkarzy Tomasz Wróbel.

W krótkim czasie nie udało się oczywiście znaleźć wytłumaczenia dla pozycji Bełchatowa, który za plecami pozostawił potężniejsze kluby, np. Legię Warszawa i Wisłę Kraków, ale sam Lenczyk najczęściej dmuchał na zimne.

- To dopiero połowa drogi. Widziałem już takich, którzy ze szczytu spadali w dół, chociaż rzecz jasna nie twierdzę, że nam się też to musi przydarzyć. Mam wielką satysfakcję, ale do wielu spraw podchodzę ostrożnie. Wiem, że teraz się zaczną plebiscyty, znów będą szukać jakiegoś osiołka do miana Trenera Roku, ale jakże często potem tych wybranych, po jednym czy drugim potknięciu, ściąga się w dół, śmieje się z nich i dobija leżących – gorzko opowiadał szkoleniowiec.

Gość studentów katowickiej AWF odniósł się także do sytuacji w polskiej piłce.

- Przez lata nasza piłka poszła w kierunku korupcyjnym, teraz wszystko to się zmienia, ale nie rozliczono wszystkich – uważa.

Lenczyk na Śląsku jest rozpoznawalny i ceniony. W swojej karierze prowadził tutejsze kluby.

- Teraz jest tak, że nie wstyd być bogatym, ale biednych nikt nie żałuje – trener mistrzów jesieni obrazowo opisał ligową sytuację, w której jego klub jest na szczycie, a dwa ostatnie śląskie rodzynki na samym (prawie) dnie tej samej stawki.

Autor artykułu: Rafał Musioł, Leszek Jaźwiecki