PGNiG chce podwyżek cen gazu

November 21st, 2006

Rosjanie dostali to czego domagali się od ponad roku. Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo będzie przez najbliższe 15 lat więcej płacić za gaz. W rezultacie za gotowanie i ogrzewania domów do stycznia zapłacimy więcej my. Od kilku do kilkudziesięciu złotych miesięcznie.

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo złożyło do Urzędu Regulacji Energetyki wniosek o zmianę taryfy ceny gazu – poinformowała Agnieszka Dębek z URE.
URE ma 30 dni na podjęcie decyzji o zmianie taryfy, by mogła wejść ona w życie od 1 stycznia. Do połowy grudnia decyzja URE musi być opublikowana.
Urząd nie informuje o wysokości podwyżki cen gazu, o jaką wnioskuje PGNiG. Nie ujawnia jej także koncern. Nieoficjalnie wiadomo, że chodzi o 10-proc. podwyżkę, od 1 stycznia. Mniej więcej o tyle bowiem krajowy monopolista gazowy będzie musiał płacić Gazpromowi za dostarczane paliwo. Cana zakontraktowanego gazu także jest tajemnicą, jednak po przeliczeniu wielkości dostaw i wartości kontraktu wychodzi, że w ramach renegocjowanego “kontraktu jamalskiego” PGNiG będzie kupował gaz po 310 – 330 dolarów za 1000 m sześc. Natomiast RusUkrEnergo, także należący do Gazpromu, przez najbliższe trzy lata będzie dostarczał gaz po ok. 290 dolarów. To znacznie więcej niż do tej pory.
PGNiG twierdzi, że musiało podpisać aneks do “kontraktu jamalskiego” na warunkach Gazpromu, ponieważ w innym razie nie mogłoby przedłużyć kończącego się z tym rokiem kontraktu z RusUkrEnergo.
- To nie jest żaden szantaż, tylko zaniedbanie ze strony PGNiG – uważa Andrzej Lipko, były prezes PGNiG. – Musiało przegrać z Rosjanami negocjacje w sprawie dostaw gazu, bo w sezonie grzewczym rozmów się nie prowadzi; takie kontrakty negocjuje się na długo przed ich wejściem w życie.
PGNiG podpisało umowę z RosUkrEnergo na dostawę 2,3 mld m sześc. gazu rocznie. Szacunkowa średnioroczna wartość kontraktu wynosi 2 mld zł. Jednocześnie został podpisany aneks do “kontraktu jamalskiego” z września 1996 roku pomiędzy PGNiG oraz spółką Gazprom Export. Na żądanie Gazpromu, zmieniono formułę ustalania ceny zakupu gazu w oparciu o ceny produktów ropopochodnych notowanych na rynkach światowych. W skutek zmiany formuły cenowej, cena za 1000 m sześc. gazu wzrosła średnio o 10 proc. Za 6,4 mld m sześc. sprowadzonych rocznie , po obecnych cenach PGNiG zapłaci 6,7 mld zł.

Ile więcej co miesiąc możemy płacic za gaz
(bez opłat abonamentowych i dystrybucyjnych)
Obecnie Po podwyżce
- Gotowanie na kuchence gazowej 20 zł 22 zł
- Gotowanie plus grzanie wody 60 zł 66 zł
- Ogrzewanie mieszkania 160 zł 176 zł
- Ogrzewanie domu (150 m kw.) 380 zł 418 zł

Autor artykułu: Jacek Klein

Nagroda za innowacyjność

November 21st, 2006

Gdyńska firma IVO Software, zajmująca się nowymi technologiami, zwycieżyła w prestiżowym konkursie “Przedsiębiorca roku”, organizowanym przez międzynarodową korporację Ernst&Young.

Producent najlepszego na świecie syntezatora mowy otrzymał statuetkę w kategorii Nowy Biznes. Na ręce kierownictwa IVO Software trafiło też wyróżnienie specjalne za połączenie innowacyjności i biznesu. Uzasadniając nagrodę jury zwróciło uwagę, iż założyciele gdyńskiej firmy, absolwenci Politechniki Gdańskiej, są wzorem dla młodych, przedsiębiorczych Polaków.
- Nie spodziewałem się, że możemy zostać laureatami tak prestiżowego konkursu, w którego jury zasiada wiele znanych postaci biznesu i polityki, m.in. Jan Krzysztof Bielecki – mówi Łukasz Osowski, prezes IVO Software. – To dla nas miłe, że zostaliśmy docenieni. Swoją pracą udowadniamy, że młodzi, zdolni ludzie wcale nie muszą wyjeżdżać z Polski, ale także w naszym kraju są w stanie osiągnąć sukces.

Autor artykułu: (SZ)

Zimowa wyprawa po Koronę Gór Polski
Naszemiasto.pl i „Poznaj Świat” patronami medialnymi

November 20th, 2006

Są studentami Uniwersytetu Warszawskiego. Kochają geografię. Łączy ich jeszcze jedna życiowa pasja – wędrówki po górskich szlakach. W sierpniu tego roku zdobyli Koronę Gór Polski. W 8 dni 12 godzin i 25 minut! Zachęceni powodzeniem letniej próby pobicia nieoficjalnego rekordu kraju szykują się do zimowego wejścia na 28 szczytów. W lutym przyszłego roku na szlaki kilkudziesięciu pasm górskich wyruszą zdobywcy w sprawdzonym składzie: Stefan Czerniecki, Katarzyna Niedźwiedź, Jan Ufnal oraz Grzegorz Wierzbicki. Kierownikiem wyprawy jest Kamil Marek, patronami medialnymi – naszemiasto.pl i redakcja miesięcznika „Poznaj Świat”.

- Podczas letniego wyjazdu mierzyliśmy się z ustalonym czasem skompletowania koronnych szczytów – mówi Kamil Marek. – Przejście zimowe będzie wyzwaniem iście dziewiczym, jakiego dotychczas się nie podejmowano.

Celem wyprawy, podobnie jak w przypadku wyjazdu letniego, nie jest chęć jak najszybszego przebiegnięcia przez 28 szczytów wchodzących w skład korony. U podstaw zamierzenia leży głębokie pragnienie upowszechniania wiedzy o środowisku geograficznym oraz propagowanie turystyki pieszej w bardzo ciekawych, często niezauważanych na mapie pasmach górskich. – Chcę podkreślić, że podczas wędrówek zawsze dochowujemy wierności zasadom bezpiecznego i życzliwego zachowania w górach. Rekordu zimowego nie mogę zagwarantować, bo nie wiadomo jak będzie na Rysach. Nie jesteśmy szaleńcami. Przy II stopniu zagrożenia lawinowego nawet nie ma o czym myśleć. Pozostanie nam wejście w marcu lub kwietniu – dodaje kierownik wyprawy.

Po letni rekord wiózł ich zasłużony VW Caravelle C. Przy całym szacunku dla weterana, teraz potrzebują mocniejszego pojazdu, zdolnego do pokonywania górskich, zasypanych śniegiem tras. Zainteresowanych wsparciem na drodze zapraszają do współpracy. Trzymamy kciuki!

Przejdź na stronę zdobywców

Korona

Autor artykułu:

Zimowa wyprawa po Koronę Gór Polski
Naszemiasto.pl i „Poznaj Świat” patronami medialnymi

November 20th, 2006

Są studentami Uniwersytetu Warszawskiego. Kochają geografię. Łączy ich jeszcze jedna życiowa pasja – wędrówki po górskich szlakach. W sierpniu tego roku zdobyli Koronę Gór Polski. W 8 dni 12 godzin i 25 minut! Zachęceni powodzeniem letniej próby pobicia nieoficjalnego rekordu kraju szykują się do zimowego wejścia na 28 szczytów. W lutym przyszłego roku na szlaki kilkudziesięciu pasm górskich wyruszą zdobywcy w sprawdzonym składzie: Stefan Czerniecki, Katarzyna Niedźwiedź, Jan Ufnal oraz Grzegorz Wierzbicki. Kierownikiem wyprawy jest Kamil Marek, patronami medialnymi – naszemiasto.pl i redakcja miesięcznika “Poznaj Świat”.

- Podczas letniego wyjazdu mierzyliśmy się z ustalonym czasem skompletowania koronnych szczytów – mówi Kamil Marek. – Przejście zimowe będzie wyzwaniem iście dziewiczym, jakiego dotychczas się nie podejmowano.

Celem wyprawy, podobnie jak w przypadku wyjazdu letniego, nie jest chęć jak najszybszego przebiegnięcia przez 28 szczytów wchodzących w skład korony. U podstaw zamierzenia leży głębokie pragnienie upowszechniania wiedzy o środowisku geograficznym oraz propagowanie turystyki pieszej w bardzo ciekawych, często niezauważanych na mapie pasmach górskich. – Chcę podkreślić, że podczas wędrówek zawsze dochowujemy wierności zasadom bezpiecznego i życzliwego zachowania w górach. Rekordu zimowego nie mogę zagwarantować, bo nie wiadomo jak będzie na Rysach. Nie jesteśmy szaleńcami. Przy II stopniu zagrożenia lawinowego nawet nie ma o czym myśleć. Pozostanie nam wejście w marcu lub kwietniu – dodaje kierownik wyprawy.

Po letni rekord wiózł ich zasłużony VW Caravelle C. Przy całym szacunku dla weterana, teraz potrzebują mocniejszego pojazdu, zdolnego do pokonywania górskich, zasypanych śniegiem tras. Zainteresowanych wsparciem na drodze zapraszają do współpracy. Trzymamy kciuki!

Przejdź na stronę zdobywców

Korona

Autor artykułu:

Podatki. Ustawy o PIT i CIT uchwalone

November 20th, 2006

Zdecydowana większość podatników zapłaci niewiele niższy podatek od dochodów uzyskanych w przyszłym roku. Tak jak chciał rząd reforma podatkowa została odłożona na dwa lata. Parlament zdecydował, że w przyszłym roku nadal będą obowiązywać trzy stawki podatkowe.

Zgodnie z ustawą o podatku PIT, w 2007 i w 2008 roku nadal będziemy płacić podatki według dotychczasowych stawek – 19, 30 i 40 proc. Stawki zostaną obniżone w 2009 r., kiedy mają wynosić 18 i 32 proc., oczywiście pod warunkiem, że rząd w trakcie prac nad podatkami w kolejnych latach znowu nie stwierdzi, że jeszcze jest na to za wcześnie bo zabraknie kasy w budżecie.
Jedyną istotną zmianą obowiązującą od przyszłego roku jest podwyżka progów podatkowych. Osoby zarabiające jednak nie więcej niż 2 tys. brutto praktycznie nie odczują tego w kieszeni. Miesięcznie zyskają jakieś 4 – 5 zł.
Nieco więcej zyskają rodziny z dziećmi. Od podatku będą mogły odliczyć 120 zł rocznie na każde dziecko. W zamian zlikwidowana zostanie jednak ulga odsetkowa, pozwalająca odliczać od dochodu wydatki na spłatę odsetek od kredytu na zakup nowego mieszkania lub budowę domu. Aby z niej skorzystać, kredyt mieszkaniowy należy zaciągnąć jeszcze przed końcem tego roku.
Zmienią się zasady płacenia podatku przy sprzedaży mieszkań kupionych w przyszłym roku. Zamiast 10-proc. podatku od przychodów ze sprzedaży, zapłacimy 19-proc. podatek od dochodu. Po pięciu latach od momentu zakupu mieszkania, sprzedaż będzie zwolniona z podatku. Natomiast jeśli ktoś był zameldowany w sprzedawanym mieszkaniu, nie będzie płacił podatku już po roku.
Wbrew wcześniejszym zamiarom rządu parlament nie zgodził się na obniżkę kosztów uzyskania przychodów dla twórców i artystów. Tak jak dotychczas wynosić będą 50 proc. dla umów autorskich i 20 proc. dla umów o dzieło. Pozostaną także, wbrew woli rządu, uproszczone formy opodatkowania małych firm, czyli ryczałt i karta podatkowa dla małych firm.
Sejm przyjął także ustawę o podatku od spadków i darowizn. Poprał poprawkę Senatu, że darowizny od najbliższej rodziny nie będą objęte podatkiem, niezależnie od kwotył. Z podatku zwolnione będą darowizny otrzymane od rodziców, dziadków, ojczyma i macochy oraz rodzeństwa. Zwolnienie z podatku nie obejmuje darowizn od teściów. Podatnik o darowiźnie będzie musiał jednak poinformować urząd skarbowy. Nie będzie takiego obowiązku wówczas, gdy darowizna nie przekroczy łącznej kwoty 9 tys. 637 zł w ciągu 5 lat oraz gdy będzie dokonana w formie aktu notarialnego.

CIT uchwalony
Do podpisu prezydenta trafi także ustawa o podatku dochodowym od przedsiębiorstw CIT. Sejm zdecydował m.in., przedsiębiorcy będą mogli zaliczać do kosztów uzyskania przychodów wydatki na świadczenia medyczne pracowników oraz wydatki na reklamę. Nie będą natomiast mogli zaliczać do kosztów wydatków na usługi gastronomiczne, np. zakupu leków i napojów. Ustawa pozostawia też ulgę podatkową dla firm, wpłacających darowizny dla organizacji pożytku publicznego. Ulga będzie też dotyczyć wpłat na organizacje działające w UE. Mniejsze firmy będą mogły skorzystać z jednorazowego odpisu amortyzacyjnego. Prawo to zyskają firmy rozpoczynające działalność oraz te, których przychód ze sprzedaży nie przekracza 800 tys. euro. Nie będzie natomiast 30-proc. odpisu amortyzacyjnego od fabrycznie nowych środków trwałych, np. komputerów, drukarek i nowych maszyn.

Progi w 2007 roku
Podstawa obliczenia podatku w złotych Podatek wynosi
do 43 405 19 proc. minus kwota zmniejszająca podatek 572 zł 54 gr
od 43 405 do 85 528 7674 zł 41 gr + 30 proc. nadwyżki ponad 43 405zł
ponad 85 528 20 311 zł 31 gr + 40 proc. nadwyżki ponad 85 528 zł

Ile skorzystamy

2006 r. 2007 r.
Przychód brutto 24 tys. zł 24 tys. zł
Podstawa opodatkowania 19,7 tys. zł 20,5 tys. zł
Podatek 3,2 tys. zł 3,3 tys. zł
Dochód netto 16,5 tys. zł 17,2 tys. zł
Pensja na rękę 1370 zł 1430 zł

Przychód brutto 40 tys. zł 40 tys. zł
Podstawa opodatkowania 31,2 tys. zł 32,8 tys zł
Podatek 5,4 tys. zł 5,6 tys. zł
Dochód netto 25,8 tys. zł 27,2 tys. zł
Pensja na rękę 2150 zł 2260 zł

Przychód brutto 74 tys. zł 74 tys. zł
Podstawa opodatkowania 58,9 tys. zł 62,1 tys. zł
Podatek 13,1 tys. zł 13,3 tys. zł
Dochód netto 45,8 tys. zł 48,8 tys. zł
Pensja na rękę 3800 zł 4070 zł

Autor artykułu: JKL

Zimowa wyprawa po Koronę Gór Polski
Naszemiasto.pl i „Poznaj Świat” patronami medialnymi

November 18th, 2006

Są studentami Uniwersytetu Warszawskiego. Kochają geografię. Łączy ich jeszcze jedna życiowa pasja – wędrówki po górskich szlakach. W sierpniu tego roku zdobyli Koronę Gór Polski. W 8 dni 12 godzin i 25 minut! Zachęceni powodzeniem letniej próby pobicia nieoficjalnego rekordu kraju szykują się do zimowego wejścia na 28 szczytów. W lutym przyszłego roku na szlaki kilkudziesięciu pasm górskich wyruszą zdobywcy w sprawdzonym składzie: Stefan Czerniecki, Katarzyna Niedźwiedź, Jan Ufnal oraz Grzegorz Wierzbicki. Kierownikiem wyprawy jest Kamil Marek, patronami medialnymi – naszemiasto.pl i redakcja miesięcznika „Poznaj Świat”.

- Podczas letniego wyjazdu mierzyliśmy się z ustalonym czasem skompletowania koronnych szczytów – mówi Kamil Marek. – Przejście zimowe będzie wyzwaniem iście dziewiczym, jakiego dotychczas się nie podejmowano.

Celem wyprawy, podobnie jak w przypadku wyjazdu letniego, nie jest chęć jak najszybszego przebiegnięcia przez 28 szczytów wchodzących w skład korony. U podstaw zamierzenia leży głębokie pragnienie upowszechniania wiedzy o środowisku geograficznym oraz propagowanie turystyki pieszej w bardzo ciekawych, często niezauważanych na mapie pasmach górskich. – Chcę podkreślić, że podczas wędrówek zawsze dochowujemy wierności zasadom bezpiecznego i życzliwego zachowania w górach. Rekordu zimowego nie mogę zagwarantować, bo nie wiadomo jak będzie na Rysach. Nie jesteśmy szaleńcami. Przy II stopniu zagrożenia lawinowego nawet nie ma o czym myśleć. Pozostanie nam wejście w marcu lub kwietniu – dodaje kierownik wyprawy.

Po letni rekord wiózł ich zasłużony VW Caravelle C. Przy całym szacunku dla weterana, teraz potrzebują mocniejszego pojazdu, zdolnego do pokonywania górskich, zasypanych śniegiem tras. Zainteresowanych wsparciem na drodze zapraszają do współpracy. Trzymamy kciuki!

Przejdź na stronę zdobywców

Korona

Autor artykułu:

Zimowa wyprawa po Koronę Gór Polski
Naszemiasto.pl i „Poznaj Świat” patronami medialnymi

November 18th, 2006

Są studentami Uniwersytetu Warszawskiego. Kochają geografię. Łączy ich jeszcze jedna życiowa pasja – wędrówki po górskich szlakach. W sierpniu tego roku zdobyli Koronę Gór Polski. W 8 dni 12 godzin i 25 minut! Zachęceni powodzeniem letniej próby pobicia nieoficjalnego rekordu kraju szykują się do zimowego wejścia na 28 szczytów. W lutym przyszłego roku na szlaki kilkudziesięciu pasm górskich wyruszą zdobywcy w sprawdzonym składzie: Stefan Czerniecki, Katarzyna Niedźwiedź, Jan Ufnal oraz Grzegorz Wierzbicki. Kierownikiem wyprawy jest Kamil Marek, patronami medialnymi – naszemiasto.pl i redakcja miesięcznika “Poznaj Świat”.

- Podczas letniego wyjazdu mierzyliśmy się z ustalonym czasem skompletowania koronnych szczytów – mówi Kamil Marek. – Przejście zimowe będzie wyzwaniem iście dziewiczym, jakiego dotychczas się nie podejmowano.

Celem wyprawy, podobnie jak w przypadku wyjazdu letniego, nie jest chęć jak najszybszego przebiegnięcia przez 28 szczytów wchodzących w skład korony. U podstaw zamierzenia leży głębokie pragnienie upowszechniania wiedzy o środowisku geograficznym oraz propagowanie turystyki pieszej w bardzo ciekawych, często niezauważanych na mapie pasmach górskich. – Chcę podkreślić, że podczas wędrówek zawsze dochowujemy wierności zasadom bezpiecznego i życzliwego zachowania w górach. Rekordu zimowego nie mogę zagwarantować, bo nie wiadomo jak będzie na Rysach. Nie jesteśmy szaleńcami. Przy II stopniu zagrożenia lawinowego nawet nie ma o czym myśleć. Pozostanie nam wejście w marcu lub kwietniu – dodaje kierownik wyprawy.

Po letni rekord wiózł ich zasłużony VW Caravelle C. Przy całym szacunku dla weterana, teraz potrzebują mocniejszego pojazdu, zdolnego do pokonywania górskich, zasypanych śniegiem tras. Zainteresowanych wsparciem zapraszają do współpracy.

Trzymamy kciuki!

Przejdź na stronę zdobywców

Korona

Autor artykułu:

Narodziny u największych ssaków Europy

November 18th, 2006

Żubry rodzą się nie tylko w Puszczy Białowieskiej. Przychodzą na świat również w oliwskich lasach – w ogrodzie zoologicznym. Dwóch niedawno narodzonych przedstawicieli tego królewskiego rodu puszczańskich zwierząt, można podziwiać na wybiegu.

Ojcem “królewiczów” jest Podrzut, a matkami Pokusa i Pompa. Żubrzątka muszą poczekać na swe imiona, aż zostaną wpisane do księgi rodowodowej, znajdującej się w Białowieskim Parku Narodowym. Tam, w Białowieży, mieści się centrum badania tych zwierząt, jeszcze kilkadziesiąt lat temu zagrożonych wymarciem.

Autor artykułu: (K.N.)

Pacjenci w sieci obietnic

November 17th, 2006

Powstanie pierwsza i druga liga placówek medycznych. W tych pierwszych pieniędzy ma nie zabraknąć
Z mapy Polski zniknie wkrótce co czwarty szpital – zapowiada resort zdrowia. Wczoraj minister Zbigniew Religa przedstawił projekt “Ustawy o sieci szpitali”. Wbrew obawom, likwidacja części łóżek ma poprawić chorym dostęp do leczenia.

To absolutna prawda – przekonuje Mirosław Domosławski, dyrektor Pomorskiego Centrum Traumatologii. – Pieniędzy na zdrowie jest za mało, a gdy na dodatek trzeba je dzielić między kilkadziesiąt szpitali, każdemu z nich brakuje. Pacjenci na tym tracą. Nie stać nas na to, by każdy szpital wyposażyć w supernowoczesną aparaturę. Musimy więc niektóre wzmocnić kosztem innych.
Ustawa o sieci szpitali wzbudza olbrzymie emocje, gdyż zakłada, że dostaną się do niej tylko szpitale, które spełnią ostre wymagania. Na dzień dzisiejszy takich placówek w Pomorskiem jest kilkanaście. Kontrakty z NFZ “pierwsza liga” ma jak w banku. Szpitale z drugiej ligi, które nie spełniają kryteria “sieci” albo zbankrutują, albo się przekształcą. Zyskać na tej operacji mają chorzy. Akademickie Centrum Kliniczne w Gdańsku nie odeśle już pacjenta ze złamanym kręgosłupem z powodu braku implantów. Klinia Położnictwa i Ginekologii AMG nie zawiesi zabiegów z powodu braku bielizny operacyjnej. Chorzy na raka nie będą rozpaczać, gdy szpital onkologiczny nie będzie mial za co kupić leków, ktore mogą im uratować życie. Po prostu będą mieli na to pieniądze.

Przynajmniej kilkanaście pomorskich szpitali czeka wkrótce prawdziwa rewolucja. Jeżeli na przełomie roku rząd zatwierdzi, a parlament przyjmie przygotowaną przez resort zdrowia “Ustawę o sieci szpitali” lecznice, które się do niej nie dostaną, będą musiały przekształcić się m. in. w placówki opieki długoterminowej. Wbrew obawom – ta operacja ma ułatwić pacjentom dostęp do leczenia na najwyższym poziomie.
U Piotra, 40-letniego syna pani Krystyny, mieszkanki Gdyni, lekarz neurolog podejrzewa chorobę Parkinsona. Aby mieć pewność, skierował pacjenta na specjalistyczne badanie do Zakładu Medycyny Nuklearnej w Akademickim Centrum Klinicznym w Gdańsku. To jedyny szpital publiczny, który je wykonuje. Piotr miał pecha – pierwsze prześwietlenie się nie udało, bo zabrakło kontrastu.
- Gdy próbowałam zarejstrować syna na kolejny termin, okazało się, że zakład na dwa tygodnie zawiesza badania z powodu braku odczynników – rozpacza pani Krystyna.
Druzgocąca okazała się druga wiadomość – pracowni skonczył się kontrakt i nie wiadomo, czy jakieś dodatkowe pieniądze znajdą się jeszcze do końca roku. Tymczasem bez wyniku badania nie ma mowy o rozpoczęciu leczenia pana Piotra.
Gdy ustawa o sieci szpitali wejdzie w życie, takich dramatów, jaki spotkał Piotra, ma już nie być.
- Takie szpitale, jak Akademickie Centrum Kliniczne, a więc zapewniające chorym pomoc w nawet najtrudniejszych przypadkach, gdy wejdą do sieci, dostaną więcej publicznych pieniędzy – tłumaczy Mirosław Górski, dyrektor pomorskiego NFZ. Będą miały za co kupić leki, odczynniki, sztuczne zastawki czy protezy naczyniowe niezbędne do operacji.
Na początek dyrektor Górski do sieci w Pomorskiem typuje “pewniaki” – duże centra medyczne. W Pomorskiem, poza Trójmiastem, taka rola przypadnie zapewne szpitalom w Chojnicach, Kościerzynie, Słupsku, Wejherowie. Po drugiej strony Wisły do takiej roli dorasta, jak wszystko na to wskazuje, szpital w Sztumie. Projekt ustawy przewiduje, że szpitale, które znajdą się w sieci, będą miały zagwarantowany kontrakt z NFZ. Pozostałe będą mogły się tylko o niego ubiegać. To oznacza, że nie będą miały gwarancji istnienia. Dlatego ustawa o sieci budzi tak ogromne emocje. Samorządy i pracownicy boją się zamykania szpitali i tego, że ich placówki, pozbawione kontraktu z NFZ, zbankrutują. W wielu powiatach lokalny szpital jest największym pracodawcą.
Janusz Konefał, dyrektor szpitala w Malborku, nie dopuszcza nawet myśli, że jego placówka mogłaby nie trafić do sieci.
- Wszystkie wskaźniki mówią o tym, że lecznica jest na tym terenie wręcz konieczna – uspokaja.
I być może ma rajcę, ale o tym zdecyduje Regionalna Rada do Spraw Szpitali przy wojewodzie pomorskim, która opiniować będzie wnioski ich dyrektorów. Ostateczna listę szpitali w sieci „przyklepie” jednak minister zdrowia Prawda jest jednak brutalna. Ministerstwo Zdrowia jest zdeterminowane – “słabe” szpitale trzeba przekształcić. Albo w niewielkie szpitale z podstawowymi oddziałami, albo w placówki opieki długoterminowej.
- Mamy zdecydowanie za dużo łóżek “ostrych”, a za mało miejsc dla chorych przewlekle – podkreśla dyrektor Górski. – Z tego powodu również mieszkańcy Pomorskiego czekają na leczenie w gigantycznych kolejkach.
- Dziś wielu pacjentów leży tygodniami na internie, ortopedii, neurologii, bo nie ma ich gdzie przekazać – tłumaczy Anna Szczepańska, dyrektor Departamentu Zdrowia Urzędu Marszałkowskiego. – Chory wymaga, na przykład, wczesnej rehabilitacji po wszczepieniu endoprotezy, zawale serca czy udarze mózgu, a my oddziałów tej specjalności mamy jak na lekarstwo. Coraz więcej starszych, schorowanych pacjentów nie wymaga intensywnego leczenia, a jedynie pobytu na oddziałach opieki długoterminowej. Rodzina nie jest w stanie zepewnić im opieki, dlatego takie oddziały są nam również bardzo potrzebne.

Co zyskają pacjenci
skrócą się kolejki na trudno dostępne badania diagnostyczne, np. tomografię komputerową, rezonans magnetyczny, badania izotopowe, koronarografię (wykrywa zmiany w naczyniach doprowadzających krew do serca), testy wykrywające wirusa zapalenia wątroby typu B i C, itd
pacjenci nie będą zmuszani do przeprowadzania tych badań na własny koszt
nie trzeba będzie miesiącami czekać na skomplikowaną operację, do których potrzebne sa róźnego rodzaju implanty; endoprotezy stawów biodrowych, protezy naczyniowe, sztuczne zastawki
oddziały nie będą wstrzymywać operacji z powodu wyczerpania limitów
w szpitalach nie zabraknie leków dla chorych
chorzy na raka nie będą czekać na radio- i chemioterapię
łatwiej będzie rehabilitować się po operacji czy zawale serca
wreszcie znajdą się miejsca opieki długoterminowej dla osób przewlekle chorych

Co zyskają szpitale
Placówki, które dostaną się do “sieci” mogą liczyć na:
NFZ zapłaci im według rzeczywistych kosztów leczenia chorych, jaki ponoszą a nie jak dziś – zaniżonych
dostaną 1 proc. ogólnej kwoty dodatkowo za “gotowość”
dostaną 1 proc. dodatkowo – za kształcenie podyplomowe, m. in. lekarzy
dostaną 2 proc. dodatkowo – za akredytację
dostaną 1,5 proc. dodatkowo – za certyfikat ISO

Jak dostać się do sieci
Szpital, który chce znaleźć się w sieci musi, zgodnie z ministerialnymi kryteriami:
mieć optymalną ilość łóżek (Ministerstwo Zdrowia proponowało 150, ale się z tego wycofało, bo szpitale zaczęły dostawiać łóżka)
nie może mu brakować pacjentów
oferować pacjentom kompleksowe leczenie
mieć dobre warunki lokalowe i wyposażenie w aparaturę
dysponować fachową kadrą lekarzy i pielęgniarek
utrzymywać płynność finansową
ważne jest też “centralne” położenie geograficzne

Autor artykułu: Jolanta Gromadzka-Anzelewicz

W porcie gdyńskim uzupełniono zarząd

November 17th, 2006

Obradująca w środę Rada Nadzorcza Zarządu Morskiego Portu Gdynia SA, której przewodniczy prof. Andrzej Grzelakowski, nie wybrała jeszcze jego prezesa.

Powołała ona, na drodze postępowania konkursowego, dwóch nowych członków zarządu portu – Przemysława Marchlewicza i Pawła Stępnia ze Szczecina, doktoranta Uniwersytetu Szczecińskiego. Na swoim stanowiskach pozostają Janusz Jarosiński, wiceprezes, dyrektor pionu marketingu i rozwoju portu ZMPG SA oraz Walery Tankiewicz, członek zarządu.

- Nie dokonaliśmy wyboru prezesa, bowiem nie wszyscy z nowo powołanych na członków zarządu portu są obecni w kraju – powiedział prof. Grzelakowski. – Od Marchlewicza nie mamy potwierdzenia, że wyraża zgodę na objęcie stanowiska w zarządzie, czego wymaga regulamin konkursu. Natomiast Stępień zgodził się i od czwartku jest członkiem zarządu. Tak więc, zgodnie z uchwałą Walnego Zgromadzenia akcjonariuszy portu, mamy już zarząd czteroosobowy. Wybór jego prezesa powinniśmy przeprowadzić w ciągu dwóch tygodni, zaraz po powrocie zza granicy Marchlewicza. W porcie realizowane są wielkie inwestycje i konieczne jest, aby jak najszybciej mógł nimi zająć się zarząd kierowany przez prezesa.
Przypomnijmy, że na wniosek reprezentanta Skarbu Państwa w Radzie Nadzorczej ZMPG SA, na jej posiedzeniu 14 września, odwołano ze składu zarządu portu prezesa i członka zarządu. Rada podziękowała im za dotychczasową współpracę i zaznaczyła, że przyczyną decyzji o ich odwołaniu nie była negatywna ocena ich działalności. Jednocześnie rada postanowiła nie zmienić wcześniejszego postanowienia, co do ustalenia liczby członków ZMPG SA.

Autor artykułu: Jacek Sieński